Mazidło pieprzowcowe – dawny „wypędzacz bólu” z aptecznych receptur

2026-09-12 Wyłączono Przez Aneta Rachwał-Adamczyk

Mazidło pieprzowcowe było pełnoprawnym preparatem aptecznym, sporządzanym z nalewki z owoców pieprzowca, kamfory, olejków eterycznych, mydła leczniczego i amoniaku. W zależności od receptariusza skład zmieniano, ale cel pozostawał podobny: otrzymać mocne, miejscowo rozgrzewające mazidło do wcierania w bolące mięśnie i stawy.

W dawnych źródłach spotykamy je pod nazwami Linimentum Capsici compositum, Linimentum Capsici, „Expeller”, a także w bardziej rozbudowanych odmianach takich jak „Mazidło indyjskie”.

Pieprzowiec ceniono przede wszystkim dlatego, że zawarta w nim kapsaicyna działała na zakończenia nerwów czuciowych skóry, wywoływała miejscowe uczucie ciepła i rozszerzenie naczyń włosowatych. Dawne opracowania przypisywały takim wcieraniom działanie silnie rozgrzewające, przeciwbólowe i określane wówczas jako przeciwgośćcowe.

Receptura z 1970 roku – Linimentum Capsici compositum

Jedna z zachowanych receptur opisuje Złożone Mazidło Pieprzowcowe:

Tinctura Capsici – 525 części
nalewka z owoców pieprzowca

Sapo medicatus – 3 części
mydło lecznicze

Camphora – 30 części
kamfora

Oleum Rosmarini – 10 części
olejek rozmarynowy

Oleum Thymi – 10 części
olejek tymiankowy

Oleum Lavandulae – 10 części
olejek lawendowy

Oleum Caryophylli – 10 części
olejek goździkowy

Oleum Cinnamomi – 2 części
olejek cynamonowy

Ammonium hydricum solutum – 100 części
roztwór amoniaku

Sposób wykonania również podano bardzo konkretnie:

kamforę i mydło lecznicze rozpuszczano w nalewce z pieprzowca, a następnie dodawano olejki eteryczne i amoniak.

Gotowe mazidło opisywano jako  przeźroczyste, o zapachu amoniaku i dodanych olejków eterycznych.

To bardzo charakterystyczna receptura. Nie opiera się wyłącznie na pieprzowcu. Jest tu jednocześnie kamfora oraz kilka silnie aromatycznych olejków: rozmarynowy, tymiankowy, lawendowy, goździkowy i cynamonowy.

Expeller – mocniejsza odmiana mazidła pieprzowcowego

Mazideł pieprzowcowych było jednak więcej.

Jednym z najbardziej interesujących było Linimentum Capsici, nazywane również „Expellerem”.

Jego skład przedstawiał się następująco:

Tincturae Capsici – 750 części
Saponis medicati – 5 części
Camphorae – 40 części
Olei Foeniculi – 25 części
Olei Lavandulae – 5 części
Olei Pini – 15 części
Olei Calami – 5 części
Olei Thymi – 5 części
Ammonii hydrici – 150 części

Była to więc jeszcze bardziej skoncentrowana kompozycja, w której obok nalewki z pieprzowca i kamfory znajdowały się olejki z kopru włoskiego, lawendy, sosny, tataraku oraz tymianku.

W dawnym opisie przeznaczano ją szczególnie do wcierania:

„w silniejszych bólach i bardzo ostrej postaci gośćca”.

Słowo „gościec” było dawnym określeniem obejmującym różne dolegliwości reumatyczne i stawowe.

Za główny składnik drażniący uznawano nalewkę pieprzowcową zawierającą kapsaicynę. Współdziałały z nią kamfora i olejki eteryczne.

O sile tego preparatu najlepiej świadczy dawne ostrzeżenie. Przy szczególnie delikatnej skórze zalecano wcześniej posmarować ją oliwą lub tłuszczem, aby ograniczyć nadmierne podrażnienie.

Linimentum restaurans – prostsze wcieranie

Istniała także zupełnie inna odmiana:

Linimentum restaurans

Tincturae Capsici – 15 części
Spiritus camphorati – 10 części
Ammonii hydrici soluti – 10 części
Spiritus 90° – 20 części
Spiritus aethereus – 10 części
Natrii chlorati – 5 części
Aquae destillatae – 30 części

Działanie tego preparatu określano jako zbliżone do mazidła pieprzowcowego.

Tutaj również występowała nalewka z pieprzowca, ale zamiast rozbudowanej mieszaniny olejków zastosowano m.in. spirytus kamforowy, amoniak, mocny alkohol i wodę destylowaną.

To pokazuje, że nie istniała jedna niezmienna receptura „mazidła pieprzowego”. Była to cała grupa preparatów budowanych wokół podobnej zasady.

„Mazidło indyjskie”

Jeszcze ciekawszą recepturę zamieszczono w dawnym Polskim Manuale Farmaceutycznym.

Preparat nazwano:

Mazidło indyjskie

W jego skład wchodziły:

Methylii salicylici – 7
Tincturae Capsici – 10
Tincturae Opii benzoicae – 10
Olei Sassafras – 0,5
Linimenti saponato-camphorati liquidi – 72,5

Czyli obok nalewki pieprzowcowej znajdowały się salicylan metylu, benzoesowa nalewka opiumowa, olejek sasafrasowy oraz płynne mazidło mydlano-kamforowe.

Dzisiejszego czytelnika może zaskakiwać obecność nalewki opiumowej. Trzeba jednak pamiętać, że jest to zapis historycznej receptury farmaceutycznej z czasów, gdy zakres surowców wykorzystywanych przez aptekarzy wyglądał zupełnie inaczej niż obecnie.

Opodeldok – mazidło, które było składnikiem kolejnych mazideł

W recepturze „Mazidła indyjskiego” pojawia się jeszcze jedna niezwykle charakterystyczna nazwa:

Linimentum saponato-camphoratum.

Było to mazidło mydlano-kamforowe, powszechnie określane jako Opodeldok.

W dawnych aptekach wykonywano je w dużych ilościach. Jego skład zmieniał się wraz z kolejnymi farmakopeami, lecz zastosowanie pozostawało zbliżone.

Już w Farmakologji felczerskiej z 1910 roku podawano, że służyło:

„do nacierań przy bólach reumatycznych, chronicznych zapaleniach stawów, jako podrażniające”.

Opodeldok stał się wręcz bazą, do której dodawano inne substancje. W ten sposób jedno mazidło stawało się składnikiem kolejnego, jeszcze bardziej złożonego preparatu.

Jak służyło mazidło pieprzowcowe?

Mechanizm jego działania był stosunkowo prosty.

Nalewka z pieprzowca:

  • pobudzała zakończenia nerwów czuciowych skóry,
  • powodowała rozszerzenie powierzchownych naczyń krwionośnych,
  • wywoływała miejscowe przekrwienie i silne uczucie ciepła.

Kamfora, amoniak oraz olejki eteryczne dodatkowo nadawały preparatowi charakterystyczne działanie drażniące i aromatyczne.

W dawnych opisach takim wcieraniom przypisywano przede wszystkim zastosowanie przy:

bólach mięśni, bólach stawów, dolegliwościach reumatycznych, przewlekłych problemach stawowych, nerwobólach oraz rwie kulszowej.

Nie było to mazidło delikatne. Cała koncepcja polegała właśnie na wywołaniu silnej reakcji miejscowej skóry i intensywnego rozgrzania.

Od aptecznego receptariusza do domowej apteczki

Preparaty pieprzowcowe nie były pojedynczym zielarskim pomysłem. Przez lata powstawały ich kolejne wersje. Zmieniano proporcje nalewki, kamfory i amoniaku, dodawano rozmaryn, tymianek, sosnę, tatarak, lawendę, goździki, cynamon, salicylan metylu czy terpentynę.

Powstawały przy tym nazwy, które dziś brzmią niemal jak fragment starego aptecznego katalogu:

Expeller.
Mazidło indyjskie.
Linimentum restaurans.
Opodeldok.
Linimentum Capsici compositum.

Łączył je jeden kierunek: zewnętrzne nacieranie i miejscowe rozgrzewanie bolących obszarów ciała.

I właśnie dlatego mazidło pieprzowcowe przetrwało w dawnych receptariuszach przez tak długi czas.

Nie jako wymyślna ciekawostka, lecz jako jedna z charakterystycznych postaci leków przygotowywanych kiedyś bezpośrednio w aptece.

Materiał ma charakter historyczny i edukacyjny. Przedstawia dawne receptury i sposoby stosowania opisane w literaturze farmaceutycznej; nie stanowi współczesnej instrukcji leczenia ani wykonywania preparatów.

AR