Czaga – od raka żołądka po radziecką instrukcję Ministerstwa Zdrowia.

2026-08-17 Wyłączono Przez Aneta Rachwał-Adamczyk
Czaga – błyskoporek podkorowy (Inonotus obliquus) – od co najmniej kilku stuleci była wykorzystywana w lecznictwie ludowym. Stosowano ją przy chorobach żołądka i jelit, wrzodach, dolegliwościach wątroby i śledziony, ranach oraz chorobach nowotworowych.
W XX wieku zainteresowanie nią wyszło poza medycynę ludową: rozpoczęto badania, powstały preparaty farmaceutyczne, a w 1956 roku jej stosowanie opisano w instrukcji zatwierdzonej przez Ministerstwo Zdrowia ZSRR.
Materiał ten został szczegółowo zebrany przez Andrzeja Szczepkowskiego, Jacka Piętkę i Andrzeja Grzywacza z SGGW w pracy „Biologia i właściwości lecznicze błyskoporka podkorowego Inonotus obliquus (Fr.) Pilát”, opublikowanej w 2013 roku w czasopiśmie „Sylwan”. Autorzy oparli opracowanie zarówno na dawnych źródłach, jak i literaturze naukowej dotyczącej czagi.
Czaga, czyr, czarcie oko, czarny guz brzozowy
W polskim piśmiennictwie czaga występowała pod wieloma nazwami: włóknouszek ukośny, błyskoporek ukośny, huba ukośna, huba brzozowa, czarna huba brzozowa, czarny guz brzozowy, czer, czyr brzozy, czaga i huba skośnorurkowa.
Badania terenowe ujawniły kolejne lokalne określenia: „czerniak brzozy”, „czernidło”, „czyreń” oraz „czarcie oko”.
Szczególnie interesujący zapis zachował „Słownik gwar polskich”. Przy nazwach „czyr, czer, cyr” podano znaczenie narośli na drzewie i huby używanej dawniej w lecznictwie ludowym, a z Podlasia odnotowano określenie:
„cyr (čer) – lekarstwo od raka”.
Czaga, nie jest typowym owocnikiem
Czaga rozwija się przede wszystkim na brzozach, choć Inonotus obliquus notowano również na innych drzewach liściastych. Grzyb zakaża żywe drzewa przez uszkodzenia – pęknięcia mrozowe, miejsca po sękach czy inne rany.
Po kilku latach na pniu pojawia się charakterystyczna czarna, spękana narośl – sklerocjum, zwyczajowo właśnie nazywane czagą. Wewnątrz znajduje się bardzo zbita, rdzawobrunatna grzybnia z żółtawymi żyłkami.
Jej rozwój jest powolny. Sklerocjum może potrzebować 10–15 lat, aby przekroczyć 10 cm średnicy. Po 10–15 latach może ważyć 3–5 kg, a odnotowywano nawet narośla o masie 16 kg.
Na starych brzozach osiągały one nawet około pół metra średnicy, 10–15 cm grubości, a zrośnięte formy mogły dochodzić do 1–1,5 metra długości. Sam grzyb może rozwijać się w pniu drzewa przez 30–80 lat.
Do celów leczniczych literatura przytoczona przez autorów wskazywała sklerocja pochodzące z brzóz, szczególnie świeże, młode i zebrane z żywych drzew. Zbierano je przez cały rok, ale za dogodny okres uznawano późną jesień, zimę i wczesną wiosnę.
Autorzy zwracają przy tym uwagę na rzecz praktyczną: czaga z brzóz rosnących przy drogach, w miastach i na terenach zanieczyszczonych przemysłowo może zawierać duże ilości metali ciężkich.
Ślady stosowania hub leczniczych sięgają starożytności
Historia leczniczego wykorzystywania grzybów nadrzewnych jest znacznie starsza niż historia samej czagi w polskich źródłach. Już Hipokrates w V wieku p.n.e. zalecał miąższ hubiaka pospolitego do kauteryzacji ran. O leczniczych grzybach pisali również Teofrast, Pliniusz Starszy i Dioskurydes.
W polskich źródłach interesujący ślad pojawia się w 1662 roku. Jan Jonston, pisząc o brzozie w „Dendrographia”, wspominał o leczniczym wykorzystywaniu jej drewna, kory, liści, gałęzi, soku oraz grzybów brzozowych. Autorzy opracowania przypuszczają, że pod tym określeniem mógł kryć się również Inonotus obliquus.
Co najmniej od XVI wieku w lecznictwie ludowym
Według źródeł zgromadzonych przez autorów medycyna ludowa znała i wykorzystywała czagę co najmniej od XVI wieku.
Zachowała się również ruska legenda, według której książę Włodzimierz Monomach miał zostać wyleczony z raka wargi za pomocą huby brzozowej.
Jeden z pierwszych polskojęzycznych opisów stosowania błyskoporka przez lud ukraiński pochodzi natomiast z 1880 roku. Oficjalne lecznictwo zaczęło interesować się tym surowcem już na początku drugiej połowy XIX wieku.
Przy czym stosowano czagę?
W źródłach wymieniono przede wszystkim:
• choroby przewodu pokarmowego,
• bóle jelit,
• nadkwasotę,
• owrzodzenia żołądka,
• owrzodzenia dwunastnicy,
• dolegliwości śledziony,
• dolegliwości wątroby,
• choroby nowotworowe.
Zewnętrznie odwar wykorzystywano przy zapaleniu jamy ustnej i narządów rodnych oraz do przemywania i okładania ran.
W dawnej literaturze wskazywano również na wpływ błyskoporka na centralny układ nerwowy, przemianę materii oraz odporność organizmu na infekcje.
W źródłach przytoczonych w artykule znajdujemy także twierdzenie, że wodne wyciągi miały zmniejszać cierpienie chorych na nowotwory, łagodzić ból i poprawiać apetyt. Jednocześnie ta sama literatura zaznaczała, że nie stanowiły radykalnego środka leczenia nowotworów złośliwych.
Czaga pojawiła się nawet w autobiograficznej powieści Aleksandra Sołżenicyna „Oddział chorych na raka”, gdzie autor podawał, że na miesięczną kurację potrzeba było 6 kg grzyba.
Rak żołądka – od znachorów do polskich badań
Na początku XX wieku do środowiska lekarskiego dotarły informacje, że znachorki i zielarze na Wileńszczyźnie oraz w Puszczy Białowieskiej stosowali huby brzozowe przy chorobach nowotworowych, w szczególności przy raku żołądka.
Według T. Dominika właśnie te doniesienia stały się impulsem do badań nad właściwościami leczniczymi hub brzozowych.
Już w 1929 roku J.J. Karpiński rozpoczął w Polsce badania nad działaniem wyciągów z białoporka brzozowego i błyskoporka podkorowego.
Później temat rozwijano dalej. W bibliografii opracowania znajdziemy pracę Stanisława Piaskowskiego z 1957 roku:
„Wstępne badania nad otrzymywaniem i zastosowaniem preparatów z czarnej huby brzozowej w przypadkach nowotworów złośliwych u ludzi”.
A w 1962 roku:
„Przeciwnowotworowe własności wyciągów wodnych z czarnej huby brzozowej w wyniku dotychczasowych badań laboratoryjnych”.
Aleksander Wołonciej – 50 lat pozyskiwania czagi w Puszczy Białowieskiej
Aleksander Wołonciej ze wsi Świnoroje przez około 50 lat zajmował się pozyskiwaniem sklerocjów i przygotowywaniem preparatu z czagi. W 2004 roku został bohaterem reportażu TVP Joanny Gaweł „Guz brzozy”.
Jego receptura została zapisana bardzo konkretnie.
Receptura Aleksandra Wołoncieja
Cz agę rozdrabniano, mielono lub ścierano na tarce.
½ szklanki otrzymanej śruty, przypominającej kawę zbożową, zalewano 1 litrem wody.
Następnie:
zagotować → odcedzić.
Wołonciej zalecał małą szklankę raz dziennie profilaktycznie albo trzy razy dziennie w przypadku choroby.
Pod koniec życia zwracał uwagę, że znalezienie dużego sklerocjum w Puszczy Białowieskiej stało się rzadkością. Inwentaryzacja z lat 2009–2010 wykazała w Białowieskim Parku Narodowym jedynie kilkanaście brzóz z większymi sklerocjami.
1956 rok – czaga w instrukcji Ministerstwa Zdrowia ZSRR
Szczególne miejsce w historii czagi zajmuje dokument z 4 września 1956 roku:
„Instrukcja stosowania grzyba brzozowego włóknouszka ukośnego Inonotus obliquus” zatwierdzona przez zastępcę przewodniczącego Rady Naukowej Ministerstwa Zdrowia ZSRR prof. W. Swiatuchina.
Maszynopis tej instrukcji został wskazany w bibliografii artykułu jako znajdujący się w Zakładzie Mikologii i Fitopatologii Leśnej SGGW w Warszawie.
autorzy podają, że informacje zawarte w tej instrukcji przez wiele lat wykorzystywano w ziołolecznictwie również w Polsce.
Receptura z instrukcji Ministerstwa Zdrowia ZSRR
Instrukcja zalecała zbieranie czagi wyłącznie z żywych brzóz, które nie rosły w miejscach nadmiernie wilgotnych.
Po zbiorze surowiec:
1. Myto.
2. Moczono w ciepłej wodzie przez około 3–4 godziny.
Po namoczeniu czaga stawała się bardziej miękka i łatwiejsza do rozdrobnienia.
3. Rozmiękczony surowiec mielono w maszynce do mięsa albo ścierano na tarce.
4. Wody użytej do moczenia nie wylewano. Miała zostać wykorzystana przy sporządzaniu wyciągu.
Następnie obowiązywała dokładna proporcja:
1 część zmielonej czagi : 5 części przegotowanej wody
Woda miała mieć temperaturę około 50°C.
Całość pozostawiano na 2 doby.
Po tym czasie płyn znad osadu zlewano, natomiast sam osad wyciskano przez czyste płótno albo kilka warstw gazy.
Otrzymaną gęstą ciecz łączono ze zlanym wcześniej płynem.
Tak przygotowany wyciąg można było przechowywać przez 3–4 dni.
Stosowanie:
3 szklanki przygotowanego wyciągu dziennie.
Przy nowotworach umiejscowionych w obrębie małej miednicy instrukcja dopuszczała dodatkowo ciepłe mikrolewatywy – 50–100 ml na noc.
I znajduje się tam konkretny zapis dotyczący poszczególnych nowotworów:
„najlepsze efekty” – rak żołądka i płuc,
„najsłabsze” – rak skóry, kości i mózgu.
To są twierdzenia instrukcji z 1956 roku, które należy przedstawiać jako zapis historyczny, a nie współczesne wskazania onkologiczne.
Befungin, Binczaga i Binan-8 – czaga na oficjalnym rynku farmaceutycznym
Ministerstwo Zdrowia ZSRR zatwierdziło nie tylko instrukcję.
W połowie XX wieku zezwolono na wprowadzenie na oficjalny rynek farmaceutyczny gotowych preparatów z czagi.
Autorzy wymieniają trzy:
BEFUNGIN
BINCZAGA (BIN-CZAGA)
BINAN-8
Niektóre preparaty zawierały również sole kobaltu.
W polskim podręczniku Ożarowskiego z 1982 roku opisano sposób przygotowania jednego z takich wyciągów:
3 łyżeczki wyciągu na 150 ml wody.
Zapis przewidywał następnie 1 łyżkę trzy razy dziennie, pół godziny przed jedzeniem.
Substancje aktywne występujące w sklerocjach błyskoporka określano zbiorczo jako funginy.
Czaga znalazła zastosowanie również w homeopatii, gdzie przygotowywano z niej nalewkę i ekstrakt, głównie przy chorobie wrzodowej.
Białoruska receptura
W opracowaniu zachowano także prosty sposób pochodzący z tradycji białoruskiej.
100 g czagi zemleć na proszek.
Z otrzymanego proszku wziąć 2 łyżeczki i zalać:
½ szklanki ciepłej, przegotowanej wody.
Pozostawić na noc.
Rano wyciąg zagotować.
W tradycyjnym zapisie przyjmowano po 1 łyżce trzy razy dziennie.
O. Klimuszko – czarna i biała huba w jednej recepturze
O. Andrzej Czesław Klimuszko zalecał przy chorobach nowotworowych połączenie dwóch różnych hub brzozowych: czarnej i białej.
Receptura:
0,5 kg czarnej huby – błyskoporka podkorowego
0,5 kg białej huby – białoporka brzozowego.
Obie huby należało zetrzeć na mąkę i wymieszać.
Z przygotowanej mieszanki brano kopiastą łyżkę, zalewano szklanką wody, po czym:
gotowano 10 minut → odstawiano na 30 minut → przecedzano.
W zapisie Klimuszki stosowano po szklance trzy razy dziennie, 20 minut po posiłku.
Autorzy podają jeszcze jeden szczegół: Klimuszko przytaczał przypadki pozytywnych wyników leczenia chorych na nowotwory przez lekarzy, kiedy hubę stosowano łącznie z lekami farmaceutycznymi.
Określał również czas i miejsce pozyskania surowca:
żywa brzoza, październik, najlepiej Puszcza Białowieska, Puszcza Augustowska albo lasy olsztyńskie.
Czaga u Bonifratrów
W opracowaniu odnotowano, że w aptekach zakonu Bonifratrów oferowano błyskoporka podkorowego pod nazwą „huba czarna brzozowa – Polyporus betulinus nigricans.
W sprzedaży znajdowała się również „Herbatka ekologiczna – Guz brzozy”, na której opakowaniu zalecano zalanie saszetki szklanką wody lub mleka.
Inny opisany produkt zawierał białoporka brzozowego i błyskoporka podkorowego w stosunku 1:1, a surowce miały pochodzić z Podlasia, z terenów Nadleśnictwa Rudka.
Na Syberii czagę pito zamiast herbaty
Autorzy odnotowują utrzymujący się na Syberii zwyczaj przygotowywania naparu ze sklerocjów zamiast zwykłej herbaty.
Był on szczególnie popularny wśród leśników, myśliwych oraz zbieraczy grzybów i jagód.
Podczas II wojny światowej podobne wykorzystanie pojawiło się w Finlandii.
Z czagi produkowano substytut herbaty sprzedawany pod nazwą Tikkatea – „woodpecker tea”.
W Związku Radzieckim ekstrakt z czagi znalazł jeszcze inne zastosowanie: dodawano go do paszy trzody chlewnej w celu zwiększenia produkcji wieprzowiny.
Popiół z czagi – syberyjska „woda mydlana”
Niektóre ludy Syberii spalały czagę na popiół i przygotowywały z niego „wodę mydlaną” o właściwościach dezynfekcyjnych.
Używano jej do mycia: rąk, stóp i całego ciała.
Autorzy odnotowują nawet, że czasami podobnemu obrzędowi poddawano nowo narodzone dziecko.
Co wykazały badania czagi?
Badania opisane przez autorów nie ograniczały się do nowotworów.
W literaturze naukowej analizowano aktywność metabolitów czagi jako potencjalnie:
• hipoglikemiczną,
• antywirusową,
• antymutagenną,
• przeciwnowotworową,
• cytostatyczną,
• przeciwutleniającą.
Wyizolowano m.in.:
inotodiol, kwas inotowy, kwas oblikowy i kwas czekowy.
W przytoczonych w opracowaniu badaniach farmakologicznych na zwierzętach związki te wykazywały aktywność antytumoralną, przeciwleukemiczną i mitodepresyjną.
Prowadzono również badania nad polisacharydami pochodzącymi zarówno ze sklerocjów, jak i grzybni czagi, w tym nad ich aktywnością przeciwnowotworową i hipoglikemiczną.
Ciekawy jest również eksperyment dotyczący innych grzybów. Wodne wyciągi z czagi badano wobec 20 gatunków grzybów. Silnie ograniczały wzrost kolonii kilku z nich, m.in. hubiaka pospolitego, białoporka brzozowego, wrośniaka różnobarwnego oraz Aspergillus amstelodami i Alternaria alternata. Wobec części innych gatunków działanie było słabsze albo nie występowało. Mechanizmu tego działania autorzy nie uznają za wyjaśniony.
Dlaczego wyniki badań wyciągów nie były jednakowe?
Sokół i Burczyk wskazywali na złożony, wielocząsteczkowy charakter substancji czynnych czagi. Poszczególne grzybnie mogą różnić się chemicznie, a przez to przygotowane z nich wyciągi nie muszą mieć identycznej aktywności.
Autorzy opracowania przytaczają jednocześnie krytyczne stanowisko onkologów. Badania laboratoryjne, tradycyjne zastosowania i dawne obserwacje nie stanowią dowodu skuteczności klinicznej w leczeniu raka. Zwracają też uwagę, że nie są dostatecznie poznane interakcje między preparatami grzybowymi a lekami przeciwnowotworowymi.
Od ludowego „lekarstwa od raka” do instrukcji ministerstwa
Historia opisana w pracy Szczepkowskiego, Piętki i Grzywacza pokazuje kilka różnych etapów wykorzystania czagi.
Najpierw mamy lecznictwo ludowe znane co najmniej od XVI wieku, następnie zapis etnograficzny z 1880 roku i informacje o zielarzach Wileńszczyzny oraz Puszczy Białowieskiej stosujących huby przy raku żołądka. W 1929 roku rozpoczynają się polskie badania nad wyciągami z hub brzozowych. Później pojawiają się prace laboratoryjne, receptura Aleksandra Wołoncieja, białoruski sposób przygotowania oraz receptura Klimuszki.
Szczególne znaczenie ma jednak rok 1956, ponieważ czaga pojawia się w oficjalnej instrukcji zatwierdzonej przez Ministerstwo Zdrowia ZSRR. Dokument podawał konkretny sposób przygotowania – 3–4 godziny moczenia, proporcję 1:5, wodę o temperaturze około 50°C, dwie doby ekstrakcji i 3 szklanki wyciągu dziennie – oraz odnosił jego stosowanie bezpośrednio do chorób nowotworowych.
Następnie na oficjalny rynek farmaceutyczny wprowadzono Befungin, Binczagę i Binan-8.
To właśnie zestawienie jest w tej historii najbardziej znaczące: surowiec funkcjonujący przez stulecia w medycynie ludowej został w XX wieku objęty badaniami, opisany w oficjalnym dokumencie resortu zdrowia i wykorzystany do produkcji preparatów farmaceutycznych.
Źródło opracowania: Andrzej Szczepkowski, Jacek Piętka, Andrzej Grzywacz, „Biologia i właściwości lecznicze błyskoporka podkorowego Inonotus obliquus (Fr.) Pilát”, „Sylwan” 157 (3), 2013, s. 223–233.
Tekst stanowi opracowanie historycznych zastosowań i badań opisanych w źródle. Przytoczone receptury i dawne wskazania nie są współczesnymi zaleceniami medycznymi.